Ta Noc Mówi Szeptem
K
Kamil
emotional
rap
clean
Modern melodic trap at 92 BPM
clean male rap in the verses
silky female vocal on the hook. Smooth
reverb‑kissed keys with airy pads and tight hats; deep
controlled low end. Verses stay close and intimate
hook widens with stacked harmonies and subtle delay throws. Radio-ready polish
clear topline
late-night city sheen.
Creada el ene. 27, 2026
Letra
[Intro]
Yeah…
To ta noc
Co nie śpi, tylko patrzy
Słyszysz?
[Verse 1]
Zegar bije późno, miasto oddycha światłem
W głowie mam marzenia, nie pytaj mnie jak tam
Każdy nosi maskę, każdy walczy sam
Ja piszę swoją drogę, linijka po linijkach
Bloki mówią szeptem, dobrze znam ten dialekt
Planów mam za dużo, snu mam zawsze za mało
Myśli krążą w kółko, jak te auta pod blokiem
Gubiłem się sto razy, dziś chcę w końcu iść prosto
Na klatce pachnie dymem, w telefonie brak zasięgu
Ludzie krzyczą sukces, w oczach tylko zmęczenie
Nie szukaj we mnie boga, ja też szukam ratunku
Między jednym a drugim błędem piszę swoje spełnienie
[Chorus]
To ta noc, co mi mówi: "jeszcze raz"
Gdy pod powiekami pali cały świat
Chociaż tyle ran, tyle pustych miejsc
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie
To ta noc, co rozumie każdy strach
Gubi cały żal między bloków szkłem
Jeśli mam iść sam, jeśli spadnę gdzieś
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie (ooh)
[Verse 2]
Na przystanku cisza, w mojej głowie hałas
Znowu liczę porażki zamiast gwiazd nad dachami
Mama mówi: "śpij już", ja buduję pałac
Z kilku słów na kartce, z paru starych ran
Z kumplami wciąż pod górkę, każdy dźwiga swoje
Nikt tu nie jest święty, każdy coś ma na sumieniu
Ale znam ich serca, widzę dobro w tle
Gdy chowają twarz w kaptur, żeby nikt nie pytał "gdzie?"
Patrzę w szybę tramwaju, widzę w niej chłopaka
Który chciał uciec stąd, dziś chce wrócić bogatszy
Nie o hajs, tylko o spokój, który tak się chowa
Może właśnie tej nocy w końcu go zobaczę (yeah)
[Chorus]
To ta noc, co mi mówi: "jeszcze raz"
Gdy pod powiekami pali cały świat
Chociaż tyle ran, tyle pustych miejsc
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie
To ta noc, co rozumie każdy strach
Gubi cały żal między bloków szkłem
Jeśli mam iść sam, jeśli spadnę gdzieś
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie (yeah, trzymaj mnie)
Yeah…
To ta noc
Co nie śpi, tylko patrzy
Słyszysz?
[Verse 1]
Zegar bije późno, miasto oddycha światłem
W głowie mam marzenia, nie pytaj mnie jak tam
Każdy nosi maskę, każdy walczy sam
Ja piszę swoją drogę, linijka po linijkach
Bloki mówią szeptem, dobrze znam ten dialekt
Planów mam za dużo, snu mam zawsze za mało
Myśli krążą w kółko, jak te auta pod blokiem
Gubiłem się sto razy, dziś chcę w końcu iść prosto
Na klatce pachnie dymem, w telefonie brak zasięgu
Ludzie krzyczą sukces, w oczach tylko zmęczenie
Nie szukaj we mnie boga, ja też szukam ratunku
Między jednym a drugim błędem piszę swoje spełnienie
[Chorus]
To ta noc, co mi mówi: "jeszcze raz"
Gdy pod powiekami pali cały świat
Chociaż tyle ran, tyle pustych miejsc
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie
To ta noc, co rozumie każdy strach
Gubi cały żal między bloków szkłem
Jeśli mam iść sam, jeśli spadnę gdzieś
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie (ooh)
[Verse 2]
Na przystanku cisza, w mojej głowie hałas
Znowu liczę porażki zamiast gwiazd nad dachami
Mama mówi: "śpij już", ja buduję pałac
Z kilku słów na kartce, z paru starych ran
Z kumplami wciąż pod górkę, każdy dźwiga swoje
Nikt tu nie jest święty, każdy coś ma na sumieniu
Ale znam ich serca, widzę dobro w tle
Gdy chowają twarz w kaptur, żeby nikt nie pytał "gdzie?"
Patrzę w szybę tramwaju, widzę w niej chłopaka
Który chciał uciec stąd, dziś chce wrócić bogatszy
Nie o hajs, tylko o spokój, który tak się chowa
Może właśnie tej nocy w końcu go zobaczę (yeah)
[Chorus]
To ta noc, co mi mówi: "jeszcze raz"
Gdy pod powiekami pali cały świat
Chociaż tyle ran, tyle pustych miejsc
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie
To ta noc, co rozumie każdy strach
Gubi cały żal między bloków szkłem
Jeśli mam iść sam, jeśli spadnę gdzieś
Ty po prostu bądź, tylko trzymaj mnie (yeah, trzymaj mnie)