Letras
Intro]
(Wiesz, czasem czuję się, jakbym latał nad tym wszystkim...
Daleko od zgiełku, blisko gwiazd.
Leć ze mną.)
[Zwrotka 1]
Rozkładam skrzydła, choć świat chciał mi je podciąć nieraz
Patrzę na miasto z góry, widzę wszystko wyraźniej teraz
Kiedyś na dole, w cieniu, marzyłem o tym locie
Dziś moje życie to obraz, który maluję w złocie.
Pamiętasz te dni, gdy wiatr wiał prosto w oczy?
Mówili: "nie dasz rady", chcieli bym z drogi zboczył
A ja jak Pegaz, dumny, lecę pod prąd pod niebem
Znalazłem własny spokój, odnalazłem w tym siebie.
[Refren] (x2)
Lecę jak Pegaz nad oceanem naszych marzeń
Zostawiam w tyle ciężar wszystkich złych zdarzeń
Tylko ty potrafisz trzymać mnie tak blisko ziemi
Gdy cały ten świat na gorsze się zmienia i mieni.
Mamy te skrzydła, nikt nam ich nie odbierze
Wierzę w nas tak mocno, jak w nic innego nie wierzę.
[Zwrotka 2]
Nie potrzebuję neonów, by widzieć twoją twarz
W tym labiryncie kłamstw, ty prawdę w sobie masz
Jesteś moim portem, gdy na dole szaleje burza
Twoja obecność jak tlen, moją duszę rozchmurza.
Wokół fałszywe uśmiechy i plastikowe życie
A my tu, nad chmurami, świętujemy to skrycie
Nie liczę lajków, nie liczę ile warte jest złoto
Liczę tylko te chwile, które przeżyłem z ochotą.
[Bridge]
Wzbijam się wyżej, tam gdzie nie sięga nienawiść
Chcę tylko wolności, nie chcę w klatce się dławić
Spójrz mi w oczy, widzisz ten blask?
To nasza wieczność, to nasz czas.
[Refren] (x2)
Lecę jak Pegaz nad oceanem naszych marzeń
Zostawiam w tyle ciężar wszystkich złych zdarzeń
Tylko ty potrafisz trzymać mnie tak blisko ziemi
Gdy cały ten świat na gorsze się zmienia i mieni.
Mamy te skrzydła, nikt nam ich nie odbierze
Wierzę w nas tak mocno, jak w nic innego nie wierzę.
[Outro]
(Pod moimi skrzydłami...
Zawsze znajdziesz miejsce.
Pegaz...
Lecimy dalej.)
(Wiesz, czasem czuję się, jakbym latał nad tym wszystkim...
Daleko od zgiełku, blisko gwiazd.
Leć ze mną.)
[Zwrotka 1]
Rozkładam skrzydła, choć świat chciał mi je podciąć nieraz
Patrzę na miasto z góry, widzę wszystko wyraźniej teraz
Kiedyś na dole, w cieniu, marzyłem o tym locie
Dziś moje życie to obraz, który maluję w złocie.
Pamiętasz te dni, gdy wiatr wiał prosto w oczy?
Mówili: "nie dasz rady", chcieli bym z drogi zboczył
A ja jak Pegaz, dumny, lecę pod prąd pod niebem
Znalazłem własny spokój, odnalazłem w tym siebie.
[Refren] (x2)
Lecę jak Pegaz nad oceanem naszych marzeń
Zostawiam w tyle ciężar wszystkich złych zdarzeń
Tylko ty potrafisz trzymać mnie tak blisko ziemi
Gdy cały ten świat na gorsze się zmienia i mieni.
Mamy te skrzydła, nikt nam ich nie odbierze
Wierzę w nas tak mocno, jak w nic innego nie wierzę.
[Zwrotka 2]
Nie potrzebuję neonów, by widzieć twoją twarz
W tym labiryncie kłamstw, ty prawdę w sobie masz
Jesteś moim portem, gdy na dole szaleje burza
Twoja obecność jak tlen, moją duszę rozchmurza.
Wokół fałszywe uśmiechy i plastikowe życie
A my tu, nad chmurami, świętujemy to skrycie
Nie liczę lajków, nie liczę ile warte jest złoto
Liczę tylko te chwile, które przeżyłem z ochotą.
[Bridge]
Wzbijam się wyżej, tam gdzie nie sięga nienawiść
Chcę tylko wolności, nie chcę w klatce się dławić
Spójrz mi w oczy, widzisz ten blask?
To nasza wieczność, to nasz czas.
[Refren] (x2)
Lecę jak Pegaz nad oceanem naszych marzeń
Zostawiam w tyle ciężar wszystkich złych zdarzeń
Tylko ty potrafisz trzymać mnie tak blisko ziemi
Gdy cały ten świat na gorsze się zmienia i mieni.
Mamy te skrzydła, nikt nam ich nie odbierze
Wierzę w nas tak mocno, jak w nic innego nie wierzę.
[Outro]
(Pod moimi skrzydłami...
Zawsze znajdziesz miejsce.
Pegaz...
Lecimy dalej.)